﻿<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0"><channel><title>powiew świeżego marazmu</title><atom:link href="http://www.marasm.pl/rss/" rel="self" type="application/rss+xml" /><link>http://www.marasm.pl/blog/</link><description>powiew świeżego marazmu</description><language>pl-PL</language><item><title>m&amp;m's</title><link>http://www.marasm.pl/blog/2011/11/mms/</link><description><![CDATA[<p>Zrobiłem najodważniejszy krok w moim życiu. Śmiało mogę rzec, że rzuciłem się na głęboką wodę. Spodziewałem się ciężkiej walki o każdy oddech, ...</p><br /><a href="http://www.marasm.pl/blog/2011/11/mms/">Czytaj całość</a>]]></description><pubDate>Sun, 06 Nov 2011 21:10:35 Z</pubDate><guid isPermaLink="true">http://www.marasm.pl/shit-18537/</guid></item><item><title>run maras, run!</title><link>http://www.marasm.pl/blog/2011/10/run-maras-run/</link><description><![CDATA[<p>12 Poznań Maraton - jeszcze miesiąc temu byłem absolutnie przekonany, że nie ma takiej siły, kt&oacute;ra byłaby mnie w stanie zmusić do tego, żeby stanąć na starcie, a potem przez 4 godziny biec w kierunku tak odległej mety. A tu psikus; na tydzień przed maratonem przelewałem kasę i przeklikiwałem się przez formularz zgłoszeniowy.</p><br /><a href="http://www.marasm.pl/blog/2011/10/run-maras-run/">Czytaj całość</a>]]></description><pubDate>Mon, 17 Oct 2011 20:27:39 Z</pubDate><guid isPermaLink="true">http://www.marasm.pl/shit-18523/</guid></item><item><title>dobre niusy są dobre</title><link>http://www.marasm.pl/blog/2011/10/dobre-niusy-sa-dobre/</link><description><![CDATA[<p>Niby październik za oknem, ale tak jakoś ostatnio niejesiennie. Pogoda nas rozpieszcza, jakby nas chciała wynagrodzić za to lato wyjęte z dupy, a życie dokoła pozytywnie zaskakuje. I w...</p><br /><a href="http://www.marasm.pl/blog/2011/10/dobre-niusy-sa-dobre/">Czytaj całość</a>]]></description><pubDate>Mon, 03 Oct 2011 21:26:19 Z</pubDate><guid isPermaLink="true">http://www.marasm.pl/shit-18481/</guid></item><item><title>just push it up</title><link>http://www.marasm.pl/blog/2011/07/just-push-it-up/</link><description><![CDATA[<p>Dokładnie miesiąc temu postanowiłem, że startuję w 100 Push Ups Challenge i po sześciu tygodniach zrobię sto pompek. Wszystko dzięki Gregowi, kt&oacute;ry szukał wsp&oacute;ł-kompano-motywacji. Pełen optymizmu i zapału wziąłem się do roboty i ...</p><br /><a href="http://www.marasm.pl/blog/2011/07/just-push-it-up/">Czytaj całość</a>]]></description><pubDate>Tue, 12 Jul 2011 20:50:09 Z</pubDate><guid isPermaLink="true">http://www.marasm.pl/shit-18422/</guid></item><item><title>pierwszy raz zawsze boli</title><link>http://www.marasm.pl/blog/2011/06/pierwszy-raz-zawsze-boli/</link><description><![CDATA[<p>Przebiegłem w życiu 7 oficjalnych p&oacute;łmaraton&oacute;w. Dzisiaj był &oacute;smy. Do tej pory, z każdym kolejnym udawało mi się zrobić życi&oacute;wkę. Raz była to poprawa tylko o 7 sekund, ale zawsze. Dzisiaj ambitny plan zakładał poprawę o minutę. No i przegiąłem ;) Pierwszy raz nie poprawiłem czasu. A pierwszy raz zawsze boli - m&oacute;j dzisiejszy bolał potężnie...</p><br /><a href="http://www.marasm.pl/blog/2011/06/pierwszy-raz-zawsze-boli/">Czytaj całość</a>]]></description><pubDate>Sun, 12 Jun 2011 19:23:35 Z</pubDate><guid isPermaLink="true">http://www.marasm.pl/shit-18411/</guid></item><item><title>stairway to heaven</title><link>http://www.marasm.pl/blog/2011/06/stairway-to-heaven/</link><description><![CDATA[<p>Do tej pory schody kojarzyły mi się zazwyczaj z wysiłkiem i zmęczeniem. Myślę "schody" i pierwsze co przychodzi mi do głowy, to wchodzenie po nich na g&oacute;rę. Jakoś nigdy nie myślałem o schodzeniu po nich - pierwsza i jedyna myśl to "pod g&oacute;rkę".</p>
<p>Ostatni weekend ...</p><br /><a href="http://www.marasm.pl/blog/2011/06/stairway-to-heaven/">Czytaj całość</a>]]></description><pubDate>Tue, 07 Jun 2011 13:23:33 Z</pubDate><guid isPermaLink="true">http://www.marasm.pl/shit-18401/</guid></item><item><title>do pracy na rolkach</title><link>http://www.marasm.pl/blog/2011/05/do-pracy-na-rolkach/</link><description><![CDATA[<p>Jakieś 2 miesiące temu firma, w kt&oacute;rej pracuję, przeniosła się do <a href="http://www.marasm.pl/blog/2011/01/murawa-office-park/">Murawa Office Park</a>. Zn&oacute;w wydłużyła mi się droga do pracy. Na szczęście lato powoli zaczyna udawać, że nawet do Polski zajrzy i mogę pomykać do roboty na moto, zamiast stać w korkach w samochodzie. Bo na dojeżdżanie MPK to ja nerw&oacute;w nie mam, pr&oacute;bowałem.</p>
<p>Niestety w poniedziałek musiałem zostawić Cieniasa na coroczną pielęgnację...</p><br /><a href="http://www.marasm.pl/blog/2011/05/do-pracy-na-rolkach/">Czytaj całość</a>]]></description><pubDate>Fri, 27 May 2011 17:08:26 Z</pubDate><guid isPermaLink="true">http://www.marasm.pl/shit-18386/</guid></item><item><title>dobrze mi</title><link>http://www.marasm.pl/blog/2011/03/dobrze-mi/</link><description><![CDATA[<p>Bo to zajebiste uczucie utwierdzać się w przekonaniu,(...) że trafiłeś na idealne towarzystwo.</p><br /><a href="http://www.marasm.pl/blog/2011/03/dobrze-mi/">Czytaj całość</a>]]></description><pubDate>Mon, 28 Mar 2011 22:04:37 Z</pubDate><guid isPermaLink="true">http://www.marasm.pl/shit-18340/</guid></item><item><title>murawa office park</title><link>http://www.marasm.pl/blog/2011/01/murawa-office-park/</link><description><![CDATA[<p>Zdjęcia Murawa Office Park - budynku, w kt&oacute;rym mieści się siedziba mojego aktualnego pracodawcy, firmy Cognifide i kt&oacute;ry wygrał European Property Award 2011 w kategorii "Best Office Development for Poland". Fotki autorstwa Marka Dubasa.</p><br /><a href="http://www.marasm.pl/blog/2011/01/murawa-office-park/">Czytaj całość</a>]]></description><pubDate>Mon, 14 Mar 2011 08:47:49 Z</pubDate><guid isPermaLink="true">http://www.marasm.pl/shit-18299/</guid></item><item><title>insomnia, czyli bezsenność w poznaniu</title><link>http://www.marasm.pl/blog/2011/03/insomnia-czyli-bezsennosc-w-poznaniu/</link><description><![CDATA[<p>Nie wiem, kt&oacute;ra to już noc z rzędu. Zn&oacute;w dokładnie to samo. Jak zakręcone deja vu, kt&oacute;re nie chce się skończyć. 1:12 na zegarku, a o śnie nie ma mowy. Rozkosznie...</p><br /><a href="http://www.marasm.pl/blog/2011/03/insomnia-czyli-bezsennosc-w-poznaniu/">Czytaj całość</a>]]></description><pubDate>Fri, 11 Mar 2011 01:05:23 Z</pubDate><guid isPermaLink="true">http://www.marasm.pl/shit-18312/</guid></item></channel></rss>
