27-05-2011, 19:08
do pracy na rolkach
Jakieś 2 miesiące temu firma, w której pracuję, przeniosła się do Murawa Office Park. Znów wydłużyła mi się droga do pracy. Na szczęście lato powoli zaczyna udawać, że nawet do Polski zajrzy i mogę pomykać do roboty na moto, zamiast stać w korkach w samochodzie. Bo na dojeżdżanie MPK to ja nerwów nie mam, próbowałem.
Najnowsze:
Najpopularniejsze:
Niestety w poniedziałek musiałem zostawić Cieniasa na coroczną pielęgnację, więc trochę mi się skróciła lista opcji. MPK mnie wkurzyło, samochodem w korkach można się wrzodów na żołądku nabawić, a bieganie do biura z plecakiem nie jest zbyt wygodne.
Kumpel z pracy przypomniał mi jednak, że w mojej szafie leżą rolki. I dzisiaj rano (chociaż nie było łatwo), zamiast pójść spacerkiem na parking, założyłem rolki na nogi i po kilku niepewnych ruchach, zacząłem przypominać sobie, jak się na nich jeździ. Jadąc po pozbruku można dostać drgawek albo oczopląsu, na szczęście na mojej trasie nie ma jego zbyt wiele. Większość drogi to ścieżki rowerowe. I tylko jak się wjedzie na starą dobrą kostkę chodnikową i kółka trafią w szparę między płytkami, strach zagląda w oczy. I nawet przygoda z mercedesem wyjeżdzającym na wstecznym z bramy, do którego o mało co energicznie nie przytuliłem się przy 25 czy 30 km/h (kolana trzęsły mi się jeszcze 5 minut później ;] ), nie zmieniła tego, że do pracy (a po południu do domu) wchodziłem z bananem na twarzy i z wielką chęcią, żeby częściej powtarzać przejażdżkę na rolkach do biura.
I chociaż ci, którzy mnie troszkę znają, przypomną mi pewnie moje plany biegania do pracy (tak jest, licznik zatrzymał się na 1 ;] ), to i tak liczę, że mi się uda. Zwłaszcza, że 6km do pracy zajęło mi dzisiaj 23 minuty, co porównując ze spacerkiem na parking + przejazdem (nawet na moto), jest bardzo dobrym wynikiem. Rolki rządzą :)
Poniżej 'Project 1' - prawdziwy fun zaczyna się od 1:06 - polecam!
Komentuj