MAPA STRONY
Marek Musielak

powiew świeżego marazmu

01-11-2010, 23:32

vika goes wild, cytadela by night & koscian halfmarathon

Krótko i na temat. A nawet na 3 tematy. Krótko, bo już późno, a jutro znów się trzeba wcześnie zerwać, żeby o 7:00 zameldować się na siłce. Zatem do rzeczy.

Najnowsze:

Już ponad tydzień minął od koncertu Viki, a ja ciągle jestem pod wrażeniem jej występu. Viktoriya to ukraińska pianistka, która 2 lata temu doszła do wniosku, że fajnie byłoby robić covery metalowych czy rockowych kawałków na klawiszach i wrzucać je potem na jutube. Porzuciła swoją karierę pianistki klasycznej i przerzuciła się na mocniejsze brzmienia. Jakiś czas temu znalazłem ją w czeluściach Internetu i subskrybuję od tej pory jej twórczość. I wierzcie: warto.

Przed koncertem miałem trochę obaw, bo poszliśmy na niego z parą znajomych i bałem się, że się rozczarują, bo może to tylko mi się wydaje, że Vika jest taka dobra. Ale już po pierwszym kawałku moje obawy się rozwiały i wkręciłem się w klimat, z którego nie wybudziłem się nawet, gdy na sam koniec koncertu zagrała 'Białą flagę' Republiki, którą nieśmiało tydzień przed koncertem jej zasugerowałem. A po bisie skromnie się ukłoniła przed publicznością i uciekła układać swoje życie na Islandii.

To było ponad tydzień temu, a dzisiaj 1 listopada. Tradycyjnie nocny wypad na Cytadelę. Ten klimat nigdy mi się nie znudzi - to jest inny świat. I chociaż przez 360 dni w roku chodzę tamtędy jak po zwykłym parku, to przez te kilka dni czuję, że to miejsce ma w sobie jakiś dziwny czar, który mnie do siebie przyciąga na te kilka chwil. Fragment dialogu:
- Filip, tylko idiotów z browarami brakuje, co nie?
- Tam stoją ...
- Aha. To tradycji stało się zadość.
Ale nawet ci idioci mi nie przeszkadzają. Nie dziś. Ignore mode on.

No i Kościan, ale to za tydzień. Jakiś czas temu mnie naszło i zapisałem się na dwie połówki: najpierw do Torunia, na początek grudnia, a potem do Kościana, na 7 listopada. I w sumie to już myślałem, że na zapisaniu się skończy i do uczestnictwa nigdy nie dojdzie. Ale moja gadatliwość na siłowni (a może po prostu nuda w saunie) spowodowały, że namówiłem jednego starszego pana do udziału w jego pierwszym w życiu oficjalnym półmaratonie, no i teraz mi głupio. Słabo byłoby go spotkać za tydzień i na pytanie 'Jak poszło?' odpowiedzieć 'Nie chciało mi się, bo za zimno. Płaszczyłem dupę przed telewizorem'. Zatem 7 listopada godzina 13:00, muzyka na uszy i do boju, zrobić 3 kółka dookoła Kościana.

“This song I covered especially for my gig in Poznan. I hope you enjoy, it's fun to play :) for Adam, who invited me, for Kasia, that was very sweet to spend time with me and Marek, who introduced me to this song :)”                    Viktoriya Yermolyeva (Vika Goes Wild)

Komentuj

about me

Marek Musielak

Hi! I'm Marek Musielak but everyone calls me Maras.

I love rollerblades, good movies and books, meetings with my friends, drive my motorbike, run and spend time actively.

I work as ASP.Net, EPiServer and Sitecore developer for Cognifide Ltd.