MAPA STRONY
Marek Musielak

powiew świeżego marazmu

03-10-2010, 18:33

odmóżdżony

Po raz pierwszy od dwóch tygodni użyłem tak skomplikowanego słowa jak 'odmóżdżony'. Dzisiaj ostatni dzień mojego urlopu. I dopiero teraz wiem, jak bardzo te kilkanaście dni wolnego było mi potrzebne. Wypocząłem. Może nie fizycznie, bo biegania i piłki nie odstawiłem, ale psychicznie na pewno.

Najnowsze:

To naprawdę genialne uczucie, kiedy twój mózg nie musi się absolutnie wysilać, bo najcięższe problemy, z jakimi się musi zmierzyć, to wybór drinka czy tego, co wrzucić sobie na talerz. I nawet ta komórka, której chyba już nie potrafię odstawić na bok, była dla mnie wyjątkowo przyjazna i dzwoniła tylko z pytaniami 'na piwo?' i 'kupić ci bilet na mecz?'. I cieszę się, że nie wyłączyłem telefonu, bo fajnie wiedzieć, że ktoś tam chce opróżnić kilka butelek z tobą albo pozdzierać sobie gardło na stadionie.

I chociaż na głos mówię 'fukkin sheet, jutro znów do roboty', to jednak gdzieś tam w środku cieszę się. Fajnie będzie zobaczyć znów te same mordy (chociaż patrząc na tempo rekrutacji to pewnie znów kilku osób na poznam ;] ), wypić dobrą kawę, pograć w ping ponga i rzucić nic nie znaczącym 'co tam?'. I nawet cieszę się, że znów ktoś będzie czegoś ode mnie chciał. I że będę marudzić, że 10 rzeczy na raz muszę robić i siedzieć przez 8h przy biurku. Bo ja lubię tę pracę.

No i inaczej nie doceniałbym wolnego :) foto

Komentuj

about me

Marek Musielak

Hi! I'm Marek Musielak but everyone calls me Maras.

I love rollerblades, good movies and books, meetings with my friends, drive my motorbike, run and spend time actively.

I work as ASP.Net, EPiServer and Sitecore developer for Cognifide Ltd.