MAPA STRONY
Marek Musielak

powiew świeżego marazmu

16-08-2010, 21:24

co może przynieść nowy weekend

2 tygodnie temu mój weekend to było motowyhamowanie. Ten weekend był zupełnie inny. Tym razem na wyhamowanie nie było czasu. Było zupełnie inaczej, ale satysfakcja podobna.

Najnowsze:

Pierwszy punkt programu to 1200 kilometrów na liczniku samochodu. Ci, którzy troszkę mnie znają, wiedzą, że kocham siedzieć za kółkiem. I ten weekend dał mi dużo frajdy w tej dziedzinie. No i wreszcie wydaje mi się, że poznałem możliwości mojej furki :) Prawie 5 miesięcy mi zajęło przestawienie się z 'seicola', ale warto było krok po kroku testować na co ją stać. I nawet przez chwilę korciło mnie, żeby pościgać się z panamerą, ale szybko mi przeszło i puściłem ją; zaraz znikła za zakrętem i tyle ją widziałem ;)

W sobotę leniwy start dnia w postaci śniadania na ganku z widokiem na Tatry, po nim lodziki w Nowym Targu, chwilę później kąpiel w basenach termalnych w Oravicach, a wieczorem 'pieczone' prosto z ogniska. I ludzie zupełnie inni od tych, których spotykam na co dzień, tak odlegli od zabiegania za codziennymi sprawami.

I tylko jednej rzeczy mi żal. Spotkania z jedną z inspiracji mojego życia, które przegapiłem, bo nie doszukałem się Łodzi w archiwach Jej bloga ani w zakamarkach mojej dziurawej pamięci. Ale ja ostatnio mam tyle szczęścia, że wierzę, że jeszcze nadejdzie czas na nadrobienie zaległości w tej kwestii ;]

I w sumie nie wiem, który z tych weekendów dał mi więcej frajdy, ten 2 tygodnie temu, kiedy wydawało mi się, że czas zwolnił przynajmniej o połowę, czy ten ostatni, który wydaje mi się, że skończył się, zanim się na dobre zaczął. Wiem tylko, że z niecierpliwością czekam na piątek i na kolejne kilkadziesiąt godzin oderwanych od codzienności. I już teraz wiem, że będzie zupełnie inaczej, bo w piątek w Eskulapie gra Dub FX, w sobotę będę się przygotowywać na niedzielnego kaca, który będzie mnie męczyć na kolejnym rodzinnym jubileuszu.

I czuję, że będzie dobrze! I kocham to uczucie! I już się nie mogę doczekać, a przede mną jeszcze tyyyyyle weekendów ;]

No i wiem, że za dużo tych uśmieszków wrzucam między słowa, ale tak właśnie się w środku czuję, więc dorzucę jeszcze jeden :)

“Forever's gonna start tonight!”

Komentuj

about me

Marek Musielak

Hi! I'm Marek Musielak but everyone calls me Maras.

I love rollerblades, good movies and books, meetings with my friends, drive my motorbike, run and spend time actively.

I work as ASP.Net, EPiServer and Sitecore developer for Cognifide Ltd.